Prosiaczek sie boi
Prosiaczek był dziś zupełnie sam w domku. Było zimno i ciemno. A do tego za chwilę miała nadejść burza. Ach jakże bał się tych błysków i trzasków piorunów. Założył na siebie ciepły płaszczyk, czapkę uszatkę i owinął się szalikiem. Najpierw wskoczył pod łóżko. Ale to nic nie dało – tam też było widać wszystkie te pioruny. Słyszał też trzaski grzmotów. Wyskoczył spod łóżka jak poparzony. Otworzył szybko drzwi i zdecydował, że pobiegnie do Kubusia Puchatka. Szedł lasem. Wiatr był bardzo silny. Łamał gałęzie. Prosiaczkowi świszczało w uszach od tego potwornego hałasu. A w dodatku zdawało mu się, że ktoś za nim idzie. Cienie drzew były przerażające. Wyglądały zupełnie tak, jakby chciały go schwytać. Oj dlaczego domek Kubusia Puchatka jest tak daleko. Jest.. dotarł. Zastukał do drzwi. Nikt mu nie otwierał. Czyżby Kubuś gdzieś wyszedł. Co on ma teraz zrobić. Boi się wracać znów do domu. Otworzył. Po prostu mocno zasnął- jak to Puchatek. Nawet burza Go nie obudzi.
Polecamy strony: plecaki testy gimnazjum Ustka noclegi
Zobacz inne powiazane teksty tematycznie:
Smutny Puchatek
Kubuś Puchatek był dziś wyjątkowo wesoły. Postanowił odwiedzić któregoś ze swoich przyjaciół , i wybrać się z nim na spacer. Ach jaką miał dziś ochotę na rozmowę o niczym i wspólne jedzenie miodku z jego baryłki. Najpierw zapukał do Krzysia. Ten otworzył mu drzwi nieco zniesmaczony....
Prawdziwy przyjaciel
Kubuś miał nadzieję, że jego przyjaciel Królik jest w domku. Zapukał do jego drzwi a za nimi rozległ się głośny trzask. To ty Króliku? – zapytał Miś. Nikt się nie odzywał. O kurcze.. czyżby coś się stało? Puchatek natychmiast postanowił zawiadomić resztę przyjaciół. Może coś się stało? Przecież Królik zawsze mu otwierał. Krzyś i Puchatek wrócili pod drzwi jego domu. Wciąż były zamknięte. Usłyszeli...
Dzien osiolka
Kłapouchy siedział sobie na skarpie. Nie byłoby w tym nic dziwnego – bo przecież on zawsze jest smutny i samotny – ale teraz padał deszcz i była straszna burza. Zauważył to Prosiaczek. Pożałował go. Zaprosił do siebie Tygryska , Królika, Puchatka i Sowę i wygłosił mowę o tym, że poprosił ich o...
Zwierzeta
Krzyś rysował przeróżne zwierzęta. A one nagle stawały się żywe. Najpierw namalował Niedźwiadka. Kubuś zachwycony jego postacią, zapytał Krzysia cóż to za zwierze . To Niedźwiedź – odparł Krzyś. Jesteś z nim spokrewniony Puchatku. A ja? Zapytał Tygrys. Z Kim ja jestem spokrewniony? Też z niedźwiedziem? Nie Tygrysku Ty.. Ty jesteś spokrewniony z Lwem. Z Lwem...
Puchatek utknal
Kubuś Puchatek – miś o małym rozumku – postanowił udać się do przyjaciela Królika na przyjęcie urodzinowe. Tak – to właśnie dziś. Zabrał więc ze sobą baryłkę najlepszego miodku, zrobił bukiet z polnych kwiatów i zaszedł po drodze do Kłapouchego i Prosiaczka – oni także chcieli spotkać się dziś z Królikiem. Królik bardzo się ucieszył z ich wizyty – choć zwykle ucieka przed Puchatkiem. Ale...
Puchatek jest chory
Kubuś ma dziś naprawdę zły dzień. Przez całą noc śniły mu się koszmary. A nad ranem zaczął pociągać nosem i kaszleć. Było mu strasznie gorąco. Czyżby był chory? Tylko nie to. Niestety, Puchatek się rozchorował. To pewnie przez to, że wczoraj chodził po deszczu bez specjalnego płaszcza i kaloszy. Ciekawe czy ktoś go odwiedzi. A jednak. Przyszedł Krzyś. Zauważył, że Kubuś ma gorączkę. Włożył mu do ust termometr. NIE jest dobrze. Kubuś nie może dziś wyjść z łóżka...