Szkola przetrwania
Tygrysek i Puchatek wpadli na wspaniały pomysł. Postanowili , że zorganizują w lesie najprawdziwszy kemping. Chcieli zaprosić też Prosiaczka. Mimo iż on wiecznie się czegoś boi, chętnie zgodził się na taki wspólny wyjazd. Przygotowali sobie namiot, śpiwory i kubeczki termiczne, żeby zawsze mieć przy sobie coś ciepłego do picia. A co zabrał ze sobą Kubuś Puchatek? Oczywiście baryłkę z miodem. Kiedy tak szli do lasu, zaczęło im się wydawać, że ktoś ich śledzi. Rzeczywiście. Już od dawna podążał za nimi Królik. Okazało się, że on także chciał dołączyć do ich szkoły przetrwania. Puchatek, Tygrysek i Prosiaczek, bardzo chętnie przyjęli go do swojego grona. I już na początku wykorzystali jego umiejętność rozstawiania namiotu. Teraz, trzeba było ugotować jakiś obiad. Królik miał ze sobą cały zapas marchewki. Cóż – nie było nic innego do jedzenia. Wieczorem usiedli razem przy ognisku i każdy z nich opowiadał straszne historie. Wszyscy – oprócz Prosiaczka, który miał bardzo bujną wyobraźnię i tak przestraszył się opowieści Puchatka, że trząsł się ze strachu.
Polecamy strony: wieczór kawalerski buty dla dzieci zakład pogrzebowy Wrocław
Zobacz inne powiazane teksty tematycznie:
Smutny Puchatek
Kubuś Puchatek był dziś wyjątkowo wesoły. Postanowił odwiedzić któregoś ze swoich przyjaciół , i wybrać się z nim na spacer. Ach jaką miał dziś ochotę na rozmowę o niczym i wspólne jedzenie miodku z jego baryłki. Najpierw zapukał do Krzysia. Ten otworzył mu drzwi nieco zniesmaczony....
Prawdziwy przyjaciel
Kubuś miał nadzieję, że jego przyjaciel Królik jest w domku. Zapukał do jego drzwi a za nimi rozległ się głośny trzask. To ty Króliku? – zapytał Miś. Nikt się nie odzywał. O kurcze.. czyżby coś się stało? Puchatek natychmiast postanowił zawiadomić resztę przyjaciół. Może coś się stało? Przecież Królik zawsze mu otwierał. Krzyś i Puchatek wrócili pod drzwi jego domu. Wciąż były zamknięte. Usłyszeli...
Dzien osiolka
Kłapouchy siedział sobie na skarpie. Nie byłoby w tym nic dziwnego – bo przecież on zawsze jest smutny i samotny – ale teraz padał deszcz i była straszna burza. Zauważył to Prosiaczek. Pożałował go. Zaprosił do siebie Tygryska , Królika, Puchatka i Sowę i wygłosił mowę o tym, że poprosił ich o...
Zwierzeta
Krzyś rysował przeróżne zwierzęta. A one nagle stawały się żywe. Najpierw namalował Niedźwiadka. Kubuś zachwycony jego postacią, zapytał Krzysia cóż to za zwierze . To Niedźwiedź – odparł Krzyś. Jesteś z nim spokrewniony Puchatku. A ja? Zapytał Tygrys. Z Kim ja jestem spokrewniony? Też z niedźwiedziem? Nie Tygrysku Ty.. Ty jesteś spokrewniony z Lwem. Z Lwem...
Puchatek utknal
Kubuś Puchatek – miś o małym rozumku – postanowił udać się do przyjaciela Królika na przyjęcie urodzinowe. Tak – to właśnie dziś. Zabrał więc ze sobą baryłkę najlepszego miodku, zrobił bukiet z polnych kwiatów i zaszedł po drodze do Kłapouchego i Prosiaczka – oni także chcieli spotkać się dziś z Królikiem. Królik bardzo się ucieszył z ich wizyty – choć zwykle ucieka przed Puchatkiem. Ale...
Puchatek jest chory
Kubuś ma dziś naprawdę zły dzień. Przez całą noc śniły mu się koszmary. A nad ranem zaczął pociągać nosem i kaszleć. Było mu strasznie gorąco. Czyżby był chory? Tylko nie to. Niestety, Puchatek się rozchorował. To pewnie przez to, że wczoraj chodził po deszczu bez specjalnego płaszcza i kaloszy. Ciekawe czy ktoś go odwiedzi. A jednak. Przyszedł Krzyś. Zauważył, że Kubuś ma gorączkę. Włożył mu do ust termometr. NIE jest dobrze. Kubuś nie może dziś wyjść z łóżka...